Smak dzieciństwa

Czy każdy ogród musi być taki sam? Czy na etapie projektowania ogrodu przez profesjonalistę, lub totalnego amatora, nie może być miejsca na całkowita spontaniczność i ogrodową anarchię? Czy wszystkie ogrody muszą mieć od linijki poprowadzoną linie trawnika, jednolite oświetlenie ogrodowe i lampy dziecięce, żywopłot o tej samej wysokości? Gdzie jest miejsce na radosną dziecięcą radość, którą wynieśliśmy z naszego dzieciństwa. Dzieciństwa które spędzaliśmy leżąc w hamaku, rzucając nożem w pnie drzew, czy urządzając sobie tor wyścigowy z newralgicznym zakrętem w środku ukochanych kwiatków naszych mam.
Takich właśnie ogrodów potrzebują nasze pociechy. Niezadbanych, źle przystrzyżonych i lekko zapuszczonych. Ale jednocześnie przytulnych, autentycznych i przede wszystkim, zapraszających do spędzania w nich czasu wolnego, zamiast przed ekranami telewizorów, komputerów, czy smartfonów. Nie odbierajmy dzieciakom dzieciństwa.